Choroby i szkodniki

Choroby liliowców

Liliowce to rośliny raczej rzadko atakowane przez choroby i szkodniki. Zazwyczaj więc nie ma konieczności stosowania środków chemicznych. Choroby i szkodniki najczęściej pojawiają się na roślinach osłabionych, rosnących w zbyt dużym zagęszczeniu, szczególnie w okresie długotrwałej wilgotnej pogody oraz kiedy rosną w nieprzepuszczalnej, zbitej glebie.

Pasemkowe zasychanie liści to najczęstsza choroba liliowców w moim ogrodzie. Powoduje je grzyb Aureobasidium microstictum, który rozwija się intensywnie w czasie chłodnej i wilgotnej pogody na osłabionych lub uszkodzonych, np. przez mróz, roślinach. Liście przebarwiają się od wierzchołka wzdłuż nerwu środkowego tworząc jakby żółte “pasemko”, które rozszerza się stopniowo na dalsze części liścia. Część wierzchołkowa liścia następnie obumiera, brązowieje i zasycha. W ten sposób roślina staje się coraz bardziej mniej kub bardziej żółta lub żółto-brązowa i tylko świeżo wyrosłe liście są jeszcze zdrowe. Jeszcze nie stosowałem żadnej chemicznej obrony roślin przed tą chorobą. Póki co wystarczająco skuteczne wydaje się być regularne obcinanie lub usuwanie porażonych fragmentów lub całych liści. Z tą pomocą porażone rośliny z czasem przezwyciężają atak grzyba. Utrzymywanie roślin w dobrych warunkach, a więc nawożenie, odchwaszczanie, spulchnianie wierzchu gleby może być istotnym czynnikiem ograniczającym rozwój choroby.

Rdza liliowców (Puccinia hemerocallidis) nie sprawia na szczęście większych kłopotów wielbicielom liliowców w Polsce, ponieważ zarodniki nie są zimotrwałe i w klimacie Polski nie przeżywają zimy. Tylko liście mogą mieć defekt w postaci rdzawe smug i plam. Tę chorobę łatwo można pomylić z opisaną wyżej, jednak rdza tworzy wyraźne żółto-pomarańczowe “pryszcze” na liściach.

Wiosenna choroba liliowców

Wczesną wiosną można zauważyć, że niektóre liliowce mają zniekształcone, poskręcane, krótkie liście. Wciąż nie są znane przyczyny tych deformacji. Pędy kwiatostanowe są krótkie i kwiaty, jeśli są, ukazują się wśród liści. Roślina jednak nie zamiera. Przy zachowaniu dobrych warunków uprawy rośliny przezwyciężają te deformacje.

Mokra zgnilizna

W miejscach zacienionych i nadmiernie wilgotnych pewne straty może wywołać mokra zgnilizna (Erwinia carotovora) atakująca podstawę pędów tuż przy ziemi. Zatem trzeba pilnować głębokości sadzenia i regularnego dzielenia kęp, co jest wystarczającym środkiem zapobiegawczym.

Szkodniki liliowców

Opuchlizna pąków

Sporadycznie mogą pojawiać się larwy muchówek (Contarinia cinqenotata) powodujące opuchliznę, degenerację i zamieranie zawiązków pąków. Zwykle wystarczy usunięcie i zniszczenie uszkodzonych pąków z larwą w środku. W zwalczaniu tego szkodnika pomagają pająki i owady z rodziny błonkówek. Przy dużym nasileniu można zwalczać chemicznie. Najlepsze efekty dają tu systemiczne środki chemiczne zawierające jako substancję aktywną thiacloprid lub acetamiprid, np. Calypso 480 lub Provado Plus, ponadto przy odpowiednio wczesnym stosowaniu skuteczne są środki chemiczne o działaniu kontaktowym: Decis lub Ambusz.

[Aktualizacja 11 lipca 2015 r.]
W tym roku zanotowałem masowe pojawienie się uszkodzeń pąków. Niektóre wcześnie kwitnące kępy zostały w tak dużym stopniu zaatakowane, że nie pojawił się żaden normalnie rozwinięty kwiat.

Wciornastki

Stają się coraz bardziej dokuczliwe. Pąki nie są opuchnięte, lecz zniekształcone i niesymetryczne. Po rozkrojeniu takiego pąka można znaleźć malutkie larwy lub bardzo drobne podłużne owady.  Pomocne mogą być preparaty Provado Plus, Agricolle, Emulpar 940 EC (ten statni zwalcza także kleszcze).

Uwaga:

Uprawa liliowców nie ma gospodarczego znaczenia, więc większość środków chemicznych nie została przetestowana do stosowania ich w ochronie liliowców. Należy zatem zawsze sprawdzić ich działanie, czy nie uszkadzają liliowców. Ponadto liliowce są bardzo wrażliwe na chemikalia w okresie wybijania pędów kwiatowych.